|
12 marca: Dzień Przeciwko Cybercenzurze
Na dziś przypada Dzień Przeciwko Cybercenzurze proponowany przez organizację Reporterzy Bez Granic. Ma on uświadomić, że internet daje nam nowe sposoby wymieniania się informacjami i jest medium sprzyjającym wolności słowa. Niestety nie wszystkie rządy to tolerują. Problem ten dotyczy nie tylko dalekich, egzotycznych krajów, ale także "zachodnich demokracji".
Poczta Polska: priorytetowy wywiad z internautami
W najbliższy czwartek telewizja internetowa lookr.tv przeprowadzi wywiad z przedstawicielami Poczty Polskiej, którzy odpowiedzą na pytania internautów związane z funkcjonowaniem tej, budzącej nie zawsze pozytywne reakcje, instytucji. Pytania można zamieszczać w komentarzach pod newsem.
hotele warszawa - torun hotels -
do wntrza budynku.
Opat okaza si wesoym grubaskiem o rumianym obliczu i ysej jak kolano gowie. Jego klasztor by may, lea na uboczu i mia saby kontakt z Chyrellos. On sam za zachowywa si a krpujco usunie w stosunku do przybyych w jego progi Rycerzy Kocioa.
- Szlachetni panowie... - Witajc ich niemal pad na kolana. - Czym mog suy?
- Chodzi o zupen drobnostk, wielebny ojcze - odpar mu uprzejmie Sparhawk. - Czy znasz patriarch Demos? Opat gono przekn lin.
- Dostojny panie, mwisz o jego witobliwoci Dolmancie? - zapyta z nabon czci w gosie.
- Tak, o tym wysokim, chudym i sprawiajcym
wraenie zabiedzonego. Musimy przesa mu wiadomo. Czy znajdzie si u ciebie jaki mody mnich z wytrzymaym i rczym koniem, ktry mgby pojecha do patriarchy? Oczywicie w subie Kocioowi.
- O-oczywicie, dostojny pa-panie.
- Wierz ci. Masz pewnie pod rk atrament i piro, wielebny ojcze? Napisz wiadomo i nie bdziemy ci hotele warszawa wicej zawraca gowy.
- Jeszcze jedno, wielebny ojcze - wtrci Kalten. - Czy moglibymy prosi ci o troch prowiantu? Ju od pewnego czasu jestemy w podry i zapasy nam topniej. Nie chodzi nam o adne frykasy, raptem kilka pieczonych kurczakw, ze dwie szynki, kawaek bekonu i by moe zadni wiartk
wou...
- O-oczywicie, szlachetny pa-panie - zgodzi si opat popiesznie.
Sparhawk skreli kilka sw do Dolmanta, a Kurik z Kaltenem zaadowali prowiant na juczne konie.
- Musiae to zrobi? - zapyta Sparhawk Kaltena, kiedy odjechali z klasztoru.
- Wspieranie blinich jest cnot gwn, Sparhawku - odpar Kalten podniosym tonem. - Zachcam do niej zawsze, gdy mam ku temu okazj.
Okolica, ktr przemierzali, robia si coraz bardziej wyludniona. Gleba bya marna, zdolna wykarmi jedynie zarola ciernistych krzeww i chwasty. Tu i wdzie mijali stawy okolone z rzadka rachitycznymi drzewkami. Niebo zacigno si chmurami i przez reszt dnia jechali w ponurym, popoudniowym wietle.
Kurik na swoim torun
hotels waachu zbliy si do Sparhawka.
- Pogoda niezbyt zachca do podry, prawda? - zauway.
- Tak, robi si do paskudnie - przyzna Sparhawk.
- Dzisiejszej nocy bdziemy musieli rozbi gdzie obozowisko. Konie niemal padaj ze zmczenia.
- Dobrze - zgodzi si Sparhawk. - Sam nie czuj si zbyt rzeko. - Oczy go pieky i bolaa gowa.
- Tylko e ja ju od godziny nie widziaem czystej wody. Moe pojechabym z Beritem rozejrze si za jakim strumieniem lub rdem?
- Jed, ale bd czujny - ostrzeg Sparhawk. Kurik obrci si w siodle.
- Bericie! - zawoa. - Jeste mi potrzebny. Sparhawk z pozostaymi jechali dalej kusem,
a giermek i nowicjusz wysforowali si naprzd.
- Nie powinnimy robi teraz przystanku w drodze - powiedzia Kalten.
- Musimy, chyba e chcesz przed nastaniem ranka i na piechot - odpar Sparhawk. - Kurik ma racj. Konie maj ju niewiele si.
- Tak, to prawda.
Wtem ze zbocza pobliskiego wzgrza zjechali Kurik i palmtopy Berit w penym galopie.
- Gotuj si! - zawoa Kurik, wycigajc sw straszliw bro, kolczast kul na acuchu i drgu. - Mamy towarzystwo!
- Sephrenio. schowaj si z Flecikiem za tamtymi gazami! - krzykn Sparhawk. - Talenie, zabierz juczne konie! - Obnay miecz i wysun si na czoo, nim pozostali zdoali
sign po swoj bro.
Napastnikw byo okoo pidziesiciu. Pojawili si na szczycie wzgrza i popdzili w d. Stanowili dziwaczny oddzia - gwardzici w czerwonych mundurach jechali wraz ze Styrikami odzianymi w zgrzebne tuniki i kilkoma wieniakami. Wszyscy mieli poblade twarze i nieobecne spojrzenia. Atakowali bez chwili wahania, chocia stawiali czoo ciko uzbrojonym Rycerzom Kocioa.
Druyna Sparhawka rozdzielia si, szykujc do przyjcia ataku.
- Za Boga i Koci! - zawoa Bevier, wywijajc halabard. Spi konia ostrogami i wpad prosto w rodek atakujcych. Sparhawka zaskoczy nagy manewr modego cyrinity, ale szybko otrzsn si i popieszy mu z pomoc. Okazao si jednak, e Bevierowiwsparcie nie
palmtopy -
Najbliższy Olcamp już we środę
Szesnaste z kolei nieformalne spotkanie osób związanych z szeroko pojętą branżą IT w Olsztynie, czyli Olcamp, odbędzie 17 marca o godz. 18:00 w klubie WaMa przy ul. 1 Maja 4 (budynek Teatru im. Stefana Jaracza).
Inwestuj we własny dług
Zarządzanie finansami osobistymi może być proste - przekonuje Sławomir Śniegocki w e-booku „Inwestuj we własny dług”. Ten napisany zrozumiałym językiem poradnik przyda się każdemu, kto chce inteligentnie prowadzić domowy budżet, brać mądre kredyty i nauczyć się, jak prawidłowo inwestować pieniądze.
|